Katolik.pl - Wychowanie bez wartości jest jak pusty dzwon. Bez serca
logo
Poniedziałek, 19 października 2020 r.
imieniny:
Michaliny, Michała, Piotra, Jana, Pawła, Izaaka – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Grażyna Starzak
Wychowanie bez wartości jest jak pusty dzwon. Bez serca
Don Bosco
 


Nauczyciele, wychowawcy pełnią istotną rolę w wychowywaniu ku wartościom. Dlatego nie powinni być neutralni. Winni być świadkami wartości, które wyznają. We współczesnej szkole nie jest łatwo wprowadzić ten postulat w życie. Zgodzi się Pani ze mną?
 
Świadectwo wartościom dawane przez wychowawcę zasługuje na szczególną uwagę. Można powiedzieć, że słowa uczą, ale przykłady pociągają. Ono ma szczególną moc zobowiązującą do refleksji i pójścia przez wychowanków zaproponowaną drogą w myśl dewizy „jeśli chcesz pójdź za mną – ta droga przyniesie określone owoce”. Odpowiadając na drugą część pytania, trzeba podkreślić, że wychowanie ku wartościom sprawia wielu nauczycielom spore trudności. Wynikają one z braku wiedzy o istocie poszczególnych wartości, ich fenomenie, bowiem programy studiów tych treści do tej pory nie zawierały. Potrzebna też jest odwaga przeciwstawienia się lansowaniu relatywizmu etyczno-moralnemu i siła animacji młodych ludzi do życia moralnie wartościowego, do czynu. A to już sprawa silnych osobowości, wielkich autorytetów, charyzmatyków. Takich nauczycieli nam dziś potrzeba. Czy tacy są, twierdzę, że jest bardzo wielu, trzeba ich wydobywać, wspomagać i promować.
 
W wychowaniu ku wartościom istotną rolę odgrywają rodzice. By mogli postępować we właściwy sposób, potrzebują wiedzy. Zazwyczaj nie są do tego przygotowani. Jak można im pomóc? 
 
W proces wychowania ku wartościom powinni być włączani rodzice, by stali się współwychowawcami procesu wychowawczo-dydaktycznego. To oni w szkołach zrzeszonych w Towarzystwie Gimnazjów Poszukujących z Małych Miast i Wsi mają pogadanki, wykłady, decydują o sytuacjach aksjologicznych, formach wychowania, stawianych zadaniach, uczestniczą w projektach uczniowskich. Nie ma lepszej pomocy rodzicom, jak włączanie ich w proces wychowawczo-dydaktyczny, by z jednej strony stawali się współwychowawcami, a jednocześnie pogłębiali w sobie wiedzę i kompetencje aksjologiczne.
 
W jednym ze swoich artykułów podejmuje Pani problem wychowania ku wartościom w przedszkolu. Czy na tym pierwszym etapie edukacji jest to możliwe?
 
Uważam, że tak. Z naszych badań wynika, że to małe dzieci najtrafniej określają istotę poszczególnych wartości. Potrafią doskonale odróżniać dobro od zła. Wyrażać gotowość urzeczywistniania wartości.
 
Święty Jan Bosko mawiał, że „wychowanie jest sprawą serca”. Pytając rodziców i wychowawców, jak interpretują te słowa, usłyszałam różne odpowiedzi. Jak Pani rozumie tę wypowiedź ks. Bosko?
 
Kanwą, na której rozgrywa się wychowanie, jest miłość wychowawcza. Jest to postawa, która wyraża się w zdolności wychowawcy do kochania i jego otwartości na proces wzrastania w nim miłości skierowanej do samego siebie, wychowanka, Boga. Jest wielką wartością pedagogiczną, która przyjmuje postać moralnej zasady postępowania wychowawcy wobec wychowanka. I przejawia się w: afirmacji osoby wychowanka i inspirowaniu go do urzeczywistniania własnej, lecz właściwej hierarchii wartości, okazywaniu zainteresowania wychowankiem, przyjaźni, solidarności z nim, serdeczności i dobroci, trosce o integralny rozwój wychowanka i pełnię człowieczeństwa, a także we wzajemnym zaufaniu i budowaniu przyjaznej atmosfery.
 
Z sondażu CBOS wynika, że „polskie szkoły zapewniają uczniom wysoki poziom wiedzy, uczą też patriotyzmu, ale słabo kształcą do podejmowania obowiązków obywatelskich i radzenia sobie z problemami, jakie niesie współczesne życie”…Czy zgadza się Pani z taką oceną polskiej szkoły?
 
Współczesna szkoła jest bardzo zróżnicowana. Mamy placówki, które są kuźniami talentów, wychowują intelektualistów i prawych obywateli. Mamy też szkoły poszukujące własnej drogi i szkoły, w których panuje aktywizm bez pogłębionego procesu wychowawczo-dydaktycznego. Są i takie, w których panuje utarty schemat postępowania według ścisłych zaleceń władz, bez własnej inwencji. Są też „szkoły przetrwania”. Można doszukiwać się jeszcze bardziej szczegółowych kategorii, ale te wymienione przeze mnie łatwo odróżnić.
 
Grażyna Starzak  
 
Zobacz także
ks. Jarosław Czyżewski
Jeżeli bronimy się rękami i nogami przed uznaniem problemu, jeśli mówimy, że go nie ma, choć fakty pokazują zupełnie coś innego, to niewiele różnimy się od wielkich korporacji, w których dochodzi do nadużyć, a które bronią się za pomocą piarowskich zabiegów, płacąc w takiej czy innej formie za milczenie. W ten sposób usiłują ratować twarz, aby nie stracić klientów. Nie mamy prawa moralnego wypominać światu jego grzechów, jeśli tuszujemy swoje własne. 

O seksualnym wykorzystaniu małoletnich w Kościele z jezuitą o. Józefem Augustynem rozmawia ks. Jarosław Czyżewski
 
o. Ignacy Kosmana OFMConv

Bóg jest miłością jedności Trzech Osób w Boskiej przestrzeni. Rozmawia ze sobą i z nami przyjaźnie. Mówi spokojnie i do rzeczy... To z tej przyjaźni zrodził się w Sercu Bożym plan zbawczy i zaproszenie do Boskiej Rodziny. Dialog w małżeństwie nie może być kwestią okazjonalną. To pewna, stała postawa, otwartość na drugiego człowieka. Ważny jest nie tylko temat rozmowy, ważne są również: tembr głosu, donośność emisji, atmosfera wypowiedzi. Bywa, że właśnie one stanowią o jakości dialogu.

 
Małgorzata Tadrzak-Mazurek
Na osiemnaste urodziny Jacka nie było wystrzałowej imprezy. Nie było gości, ani nawet tortu. Jacek spędził je w areszcie, oczekując na wyrok. Kilka miesięcy temu pod wpływem narkotyków i alkoholu zabił swojego najlepszego przyjaciela...
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー