logo
Piątek, 22 stycznia 2021 r.
imieniny:
Dominiki, Mateusza, Wincentego, Anastazego  – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Michał Piekara
Z jakiej gliny jesteś ulepiony?
Droga
 
fot. Chris Yang | Unsplash (cc)


Kim chcesz być? Kim chcesz się stawać? Jako kobieta, jako mężczyzna? Co jest dla Ciebie ważne? Czy w swoim życiu odkryłeś wartości, dla których warto żyć? Te ważne pytania przybliżą Cię do odpowiedzi na najważniejsze: czy wiesz, czego chcesz?


Naucz się widzieć

 

Mówiliśmy o tym, że możemy z wielu perspektyw spojrzeć na związek, by określić jego potencjalną trwałość, szczęście, które może nam dać, a także pewność, by powiedzieć, że to związek oparty na miłości prawdziwej (o tak! Jakże często mylimy miłość z miłostkami!). Uznaliśmy, że miłość bezwzględnie cechuje wzajemny szacunek zakochanych. Szacunek, który może przyjąć wiele różnych form. Uważne spojrzenie na ukochaną osobę pozwoli Ci zobaczyć ją taką, jaką jest w istocie. Czym innym jest przecież patrzeć, a czym innym zobaczyć. My uczymy się jednego i drugiego. Dziś powiemy o gotowości do podejmowania zmian. Oczywiście, znacznie łatwiej jest nam oceniać gotowość do zmiany u siebie niż u innych. Dlatego od tego zaczniemy. Najpierw jednak czas na kilka trudnych pytań. Czy zgadzasz się z poniższymi zdaniami?

 

Sam kształtuję mój los – to ja decyduję, kim będę.
Wiem, czego chcę od życia!
Miłość daje siłę do zmian!
Spróbujmy teraz razem się nad nimi zastanowić.

 

Ta ja decyduję, kim będę!

 

Jeśli zagadasz się z tym zdaniem, wyrażasz również wiarę w to, że możesz dokonać wszystkiego. Nas interesuje zdolność do przemiany swego serca, doskonalenia swego życia. Wielka to rzecz umieć patrzeć w głąb siebie i wychowywać samego siebie ku temu, co uważamy za najważniejsze. Rzecz jasna nie zawsze uda się nam osiągnąć postawiony cel. Warto jednak pamiętać, że zmierzając w wyznaczonym kierunku, zdobywamy coś, co nazywam doświadczenie drogi. Drogi, która nie zawsze jest łatwa, ale która uczy Cię walczyć o marzenia, uczy Cię pokory wobec porażki i pozwala wyciągać wnioski z jednego i drugiego. Załóżmy, że masz problem z panowaniem nad gniewem. Wścieka Cię i wyprowadza z równowagi byle krytyczna uwaga skierowana w Twoją stronę. Wiesz, że to utrudnia Ci budowanie relacji z ludźmi, że z tego powodu inni dystansują się względem Ciebie, że trudniej Ci trwać w przyjaźni, bo przyjaciel boi się mówić, co myśli. Jednym słowem, wkurza Cię to i chcesz coś zmienić. Postanawiasz więc zwracać na to baczną uwagę i zapisywać w zeszycie wszystkie te momenty, w których Ci się ta sztuka uda, aby obserwować postępy. Dajesz sobie trzy miesiące na zmianę. Jesteś optymistą. Najpierw idzie Ci to, jak po grudzie. Ale z czasem dostrzegasz, że coś się zmienia. Po trzech miesiącach robisz małe podsumowanie i stwierdzasz, że… guzik! Wprawdzie mniej się denerwujesz, ale wciąż zdarza ci się eksplodować z byle powodu. Czy te trzy miesiące były zmarnowane? Jeśli nie bierzesz pod uwagę doświadczenia drogi, być może stwierdzisz, że były zmarnowane. W tym wypadku doświadczeniem drogi było nieustanne podejmowanie wzywania, ciągłe próby, zwalczanie niechęci, zmęczenia, a czasem pewnie i zrezygnowania. To Ty decydujesz, kim jesteś! Naucz się zauważać i doceniać doświadczenie drogi. By jednak iść słuszną drogą, trzeba jeszcze znać cel i kierunek. Czy Ty go już znasz?

 

Wiem, czego chcę!

 

Kim chcesz być? Kim chcesz się stawać? Jako kobieta, jako mężczyzna? Co jest dla Ciebie ważne? Czy w swoim życiu odkryłeś wartości, dla których warto żyć? Te ważne pytania przybliżą Cię do odpowiedzi na najważniejsze: czy wiesz, czego chcesz? Nie wystarczy sama mobilizacja i wewnętrzne przekonanie o gotowości do zmiany. Potrzeba jeszcze wiedzieć, co zmienić. Proponuję Ci, abyś na kartce papieru spisał/a wizję tego, jakim/jaką chcesz być. Bardzo konkretnie. Możesz ująć to w zasady, tworząc swoisty kodeks. Twój osobisty kodeks, który będzie wyznaczał Ci drogę. Pomyśl, w czym chcesz być mocny? W czym dawać świadectwo? Jak chcesz zachowywać się względem ukochanych osób, rodziców, rodzeństwa? Jak chcesz dbać o zdrowy styl życia? W czym się rozwijać? Jak i nad czym pracować? Kiedy już go spiszesz, możesz poprosić ważne dla Ciebie osoby (przyjaciel, rodzice, kapłan) o komentarz. Nie obawiaj się tego. Chodzi przecież o zasady, którymi chcesz się kierować w życiu! I pamiętaj, by poprzeczkę stawiać sobie wysoko. Chodzi o to, aby wyrobić w sobie pewne dobre przyzwyczajenia. Pewien mądry kapłan powiedział mi kiedyś: „Lepiej chcieć więcej i zrealizować połowę, niż chcieć mniej i też zrealizować tylko połowę”. Nic dodać, nic ująć!

 

Miłość daje siłę do zmian!

 

Tak jak wspomnieliśmy na początku, łatwiej jest ocenić i wpłynąć na zmianę siebie niż innych. Jednak relacja miłości wymaga wspólnej pracy nad związkiem, a ta zaczyna się od zmiany siebie. Niestety, okazuje się, że relacje osób, spośród których jedna lub obie mają niską gotowość do zmiany siebie, zwykle są krótkotrwałe i nie dające satysfakcji. Dzieje się tak dlatego, że choć miłość daje siłę do zmian, jeśli jej potencjał nie jest wykorzystywany, to mamy poczucie, że nie wykorzystujemy danych nam możliwości. Nie rozwijamy się, nie wzrastamy, nie stajemy się lepsi dla siebie i innych. Aby pomóc Ci zobaczyć, jak to wygląda w Twoim związku, przeczytaj poniższe zdania. Zastanów się, które z nich opisują każde z Was.

 

Zdania, który wyrażają wysoką gotowość do zmiany:

 

- „Dziękuję, że mi o tym mówisz. Muszę nad tym popracować. Pomożesz mi?”.
- „Nigdy tak na siebie nie patrzyłam. Postaram się zwrócić uwagę i nie być taka ironiczna względem innych ludzi”.
- „Kocham cię i jestem gotów zrobić, co w mej mocy, aby bardziej panować nad swoim rozdrażnieniem!”.

Zdania, które wyrażają brak wiary w możliwość zmiany:

- „Nic na to nie poradzę… Taki już jestem!”.
- „Czepiasz się! Tak, jakbyś ty nie miał żadnych wad. Zajmij się sobą, a potem mnie pouczaj!”.
- „Chyba nie dam rady. Nie wierzę, aby mógł coś z tym zrobić. Nawet gdybym chciał, to po prostu nie dam rady”

 

Pamiętasz, co mówiliśmy o stawianiu wymagań? Nie bój się wymagać od ukochanej osoby i chcieć dla niej dobra! I najważniejsze: pamiętaj, że miłość daje siłę do zmian, dlatego nawet jeśli Twoja ukochana połówka nie jest skora do zmian – może się to zmienić. I ty możesz w tym pomóc, dając przykład, zachęcając, inspirując. Do dzieła!

 

Michał Piekara
Nasza Droga 3/2012

 
Zobacz także
Dawid Borkowski SP
Czy kapłan, który z definicji swojego powołania jest człowiekiem bliżej Chrystusa, może się czuć samotny? Gdybym powiedział, że nie czuję się samotny, to pewnie bym skłamał. Tak po ludzku sądząc, człowiek zawsze jest samotny przy podejmowaniu różnego rodzaju decyzji.

Z ks. prof. dr hab. Januszem Mastalskim rozmawia Dawid Borkowski SP
 
Jacek Poznański SJ
Najważniejsze wydarzenia zbawcze dokonały się w ciszy: Narodzenie Jezusa w ciszy nocy, Śmierć w ciszy wieczoru, Zmartwychwstanie w ciszy poranka. Cała Wielka Sobota to milczenie i bezruch. Syn Boży, tak jak spokojnie leżał w żłóbku, spoczywa w grobie. Co robi? Zbawia nas ciszą swojego bycia. W grobie głosi Ewangelię ciszy. Ewangelię ciszy? Tak, cisza jest Dobrą nowiną. Po co nam cisza? Umożliwia rozwój duchowy! Wzywa do nawrócenia. Pozwala uwewnętrznić Tajemnice. Karmi nasz duchowy organizm. 
 
s. Elżbieta Zakrzewska CSC

Upominanie, o którym mówi Jezus, dotyczy sytuacji, w której zagrożone jest zbawienie człowieka, gdy poprzez nałogi lub łamanie Bożych przykazań zatraca się i oddala od Boga. To miłość każe z cierpliwością patrzeć na drugą osobę. Tego uczy nas Jezus, kiedy rozmawia z Samarytanką przy studni czy z kobietą, którą chciano ukamienować. Czy potrafimy upominać innych z miłością i wyrozumiałością? Czy oddzielamy grzech od osoby? 

 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー