logo
Sobota, 26 września 2020 r.
imieniny:
Kosmy, Damiana, Justyny, Łucji – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Ks. Rafał Masarczyk SDS
Zabili Sokratesa
materiał własny
 


Zabili Sokratesa

Sokrates był filozofem żyjącym od 470 do 399 r p.n.e. Był on człowiekiem mądrym i ciekawym. Chadzał na Ateński rynek i zaczepiał ludzi pytając ich co myślą na temat moralności, cnoty itd. Następnie zestawiał wypowiedzi i wysuwał wniosek.; Np.: sprawiedliwością jest danie każdemu co mu się należy. Uważał on między innymi, że ludzie źle robią tylko dlatego, że brakuje im wiedzy. Należy więc uczyć ludzi by byli lepsi. Poznaj samego siebie a będziesz lepszym (taki pogląd nazywamy intelektualizmem etycznym). Był on lubiany, zwłaszcza przez młodzież ateńską. Nie podobało się to rządzącym, postanowili zrobić z tym porządek. Wezwano Sokratesa do sądu zarzucając mu demoralizację młodzieży i skazano na śmierć przez samobójstwo. Sokrates sam musiał więc wykonać wyrok, co też uczynił.

Po jego śmierci zostali jego uczniowie. Jedni z nich przyjęli postawę cyników (tak się nazywali). Gardzili społeczeństwem, które zabiło im ich idola. Pogardę trzeba było w jakiś sposób wyrazić. Robili więc różne skandaliczne rzeczy na Ateńskim rynku, jak np.: oddawanie moczu na jego środku, uprawianie seksu na oczach innych ludzi itd. Wszystko wypada wobec głupiego społeczeństwa, ono na to zasługuje by się z jego opinią nie liczyć. Inni uczniowie Sokratesa postąpili inaczej. Platon doszedł do wniosku skoro zabili jego mistrza, to znaczy, że nie ma ideałów na tym świecie. Świat ideałów czyli idei znajduje się poza światem, na tym ziemskim padole mamy tylko do czynienia z cieniem tego świata. Żyjemy jak w jaskini, dostrzegamy tylko cienie, dzięki światłu, które jest na zewnątrz. Uczniem Platona był Arystoteles, który stworzył zupełnie odmienną filozofię od tej jaką prezentował jego nauczyciel. Dla niego moralnie dobrym było to co znajduje się między przeciwstawnymi wadami. Tak męstwo jest środkiem między zuchwałością a tchórzostwem; umiarkowanie jest pośrodku rozwiązłości a niewrażliwością: Hojność leży między rozrzutnością a chciwością; wielkoduszność leży między pychą a małodusznością; zdrowa ambicja między wygórowaną ambicją a inercją; łagodność między niezdolnością do gniewu a porywczością; szczerość miedzy chełpliwością a fałszywą skromnością; poczucie humoru między kpiarstwem a mrukliwością; uprzejmość między uniżonością a szorstkością.

W dalszych wiekach uczniem Platona został św. Augustyn, który zaadaptował filozofię tego wielkiego myśliciela dla chrześcijaństwa. Św. Augustyna chętnie czytamy w naszych czasach, gdyż wiele spraw które poruszał są aktualne do dnia dzisiejszego. To co św. Augustyn zrobił z Platonem, św. Tomasz z Akwinu zrobił z filozofią Arystotelesa. Dostosował on mianowicie wielkiego starożytnego filozofa Arystotelesa do chrześcijaństwa. Akwinata (tak nazywa się czasami św. Tomasza) stworzył system filozoficzny zwany realizmem, który odgrywał pierwszoplanowe miejsce w kościele Katolickim przez następne stulecia. Tak pokrótce można opisać co się stało po zabiciu Sokratesa. Jedni stworzyli filozofię niszczącą inni idealizm prowadzący do realizmu. Kiedy zginie twój Sokrates czytelniku (a może już go nie ma), staniesz przed wyborem, zostać cynikiem, czy idealistą.

Apostołowie w swoim życiu stanęli także, wobec wyboru, co zrobić po śmierci Jezusa, stać się cyniczni czy idealistycznie nastawionym do życia. Wybrali to drugie. Chrystus swoim zmartwychwstaniem nakłonił ich do tej drugiej postawy. Powiedział mianowicie, że dobra się nie da zabić ono zawsze zwycięży, tak jak On. Chrześcijanin jakby z natury swojej skazany jest na idealizm. Ewangelia mówi przecież o ideałach. Nie oznacza to braku realizmu życiowego. To że jesteśmy zafascynowani ideałami, które zostawił nam Chrystus, wcale nie znaczy, że nie widzimy, że w naszym życiu postępować zgodnie z nimi nie jest łatwe. Na drodze ich realizacji napotykamy wiele trudności zarówno tych wewnętrznych jak i tych zewnętrznych. Podobnie inni ludzie. Tak więc jako ludzie wierzący skazani jesteśmy na idealizm, ze względu na to, że Ewangelia jest zbiorem ideałów (nie tylko). Próba ich realizacji uczy nas natomiast realizmu życiowego, czyli stwierdzenia, że nie jest to takie proste.

ks. Rafał Masarczyk SDS

 



 
Zobacz także
o. Ignacy Kosmana OFMConv

Zdarza się tak, że dwoje ludzi, którym przed laty objawiła się miłość, dotknęło jej blasku i uczyniło swoim światłem – nie znajduje żywego uczestnictwa w tej szczególnej przyjaźni. W dziwnym paradoksie małżeńskiej historii dwa ciała jednego serca, patrząc w tę samą stronę, w istocie odwrócone są do siebie plecami. Samotne. 

 
o. Ignacy Kosmana OFMConv
Każdy kryzys można potraktować jednak jako punkt wyjścia do budowania życia „od nowa”. Utrata pracy, zmiana miejsca zamieszkania, doznana krzywda, zdrada współmałżonka to oczywiście bardzo kryzysowe sytuacje, ale także one mogą stać się nowym początkiem. Warto na każdy kryzys patrzeć od strony pozytywnej, traktować go jako daną od Boga szansę. W życiu wszystko może być pożyteczne. 
 
Sylwia Kaczmarek
Czy dla chrześcijanina faktycznie każdy wybór między dobrem a złem nie sprowadza się do wyboru życia lub śmierci? Tak, czasem trzeba wybrać ziemskie trudności i cierpienia, by ocalić życie swej duszy. Warto było nie zdążyć na pociąg, żeby to zrozumieć. A jego przyjaciel?... Czy nie w takich sytuacjach sprawdza się przyjaźń?
 
 
___________________
 
 reklama