logo
Czwartek, 21 stycznia 2021 r.
imieniny:
Agnieszki, Jarosława, Nory  – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Piotr Bryła
Zwyczajny Święty - Rafał Kalinowski
materiał własny
 


 
 Dzieje Św. Rafała Kalinowskiego - wcześniejszego Józefa - to losy Polski i jej narodu, opis czasów i historia zwyczajnego świętego, tak zwyczajnego jak każdy z nas, którego niespokojne serce długo szukało Boga i przygotowywało się na wielkie dzieła na Chwałę Boga. Pamiętaj, że nie było mu łatwo „nie geniusz… nie olbrzym… nie mocarz…. A jednak walczył, nie poddawał się, nie załamywał, nie rezygnował ze zwycięstwa”. Zobacz sam jak to było.
 
Wszystko zaczęło się w Wilnie…
 
Historia Świętego zaczyna się w Wilnie 1 września 1835 roku, mieście przepełnionym losami Rzeczypospolitej, kulturą, nauką i środowiskami patriotycznymi dbającymi o pamięć historyczną w carskim Królestwie Polskim. Ojciec Józefa – Andrzej - był profesorem gimnazjalnym, matka- zmarła kilka dni po jego urodzeniu. Ojciec ożenił się jeszcze dwukrotnie, ponieważ druga żona również zmarła. Jego wychowanie religijne, narodowe i patriotyczne to zasługa rodziny, czasów i środowiska. Uczył się w szkole powszechnej i gimnazjum, kontynuował edukację w wileńskim Instytucie Szlacheckim, który ukończył z wyróżnieniem. Ponieważ rodzinę Kalinowskich nie stać było na studia wyższe poza granicami Cesarstwa, wybrał prowadzony przez niemieckich profesorów Instytut Agronomiczny w Hory-Horkach. Pierwsze dwa lata nauki obejmujące zagadnienia teoretyczne nauk przyrodniczych nie sprawiały Józefowi problemów, ale kiedy okazało się, ze kolejne dwa to praktyczne ich zastosowanie w rolnictwie, Kalinowski, nie mogąc się przenieść do cywilnej Szkoły Dróg i Mostów w Petersburgu, podjął studia w Mikołajewskiej Akademii Inżynierskiej w Petersburgu, wstępując równocześnie do wojska rosyjskiego. Tę szkołę ukończył po dwóch latach jako inżynier chorąży, następnie rozpoczął studia klasy oficerskiej w Akademii. Podczas nich uczestniczył w życiu kulturalnym miasta, czytał literaturę francuską i religijną. Po ukończeniu nauki, przyjął posadę adiunkta matematyki w Mikołajewskiej Szkole Inżynierskiej, awansując równocześnie na porucznika.
 
Niespokojne serce w latach młodości. Petersburg – Kursk – Petersburg – Brześć
 
Właśnie podczas pobytu w Petersburgu Kalinowski przeżył kryzys religijny. Nie przystępował do sakramentów świętych, sporadycznie także uczestniczył we Mszy Świętej. Jednakże wbrew postępowaniu, sam przyznaje, że „ do pobożności jednak wewnętrznej popęd tu i ówdzie mocno, acz przechodnio, w duszy się budził. Nie byłem temu głosowi jednak wierny". Groteskowe jest to, że problematyka religijna i światopoglądowa nurtowała go w owym okresie niezwykle głęboko.
 
Zmęczony Petersburgiem zaangażował się do pracy w Towarzystwie Kolei Żelaznych przy budowaniu linii Odessa – Kijów -Kursk, miał wytyczyć trasę Kursk – Konotop. W kwietniu 1859 roku udał się do Kurska, gdzie rozpoczął półroczną wędrówkę po dzikich prawie i pustych obszarach. Ten okres spędził na czytaniu (m.in. Wyznań św. Augustyna), utrwalaniu pojęć religijnych i refleksjach, podejmując pracę nad sobą, która w nim "wielką zmianę ku dobremu (…) zrobiła ”. Po zakończeniu prac końcem jesieni, Józef Kalinowski wrócił na zimę do Petersburga. Po urlopie roku 1860 spędzonym w rodzinnych stronach, ponieważ budowę linii kolejowych zawieszono z braku środków, poprosił o przeniesienie do Twierdzy w Brześciu. Służbę wojskową tam pełnioną traktował przejściowo jako konieczność do zdobycia środków na życie. W Brześciu jako 25 - latek znalazł na ulicy kilkunastoletniego chłopca Ludwika. Został jego opiekunem, uznając, że to Opatrzność go „synem obdarzyła”. Widząc wielu chłopców „bez przyszłości” w 1861 roku otwiera niedzielną szkółkę dla rzemieślników, a Ludwika przygotowuje na jej nauczyciela.
 
Powstaniec Styczniowy
 
Do przyśpieszenia decyzji o opuszczeniu szeregów wojska, zmusił Kalinowskiego wybuch powstania. Nie mógł przecież jako żołnierz carski walczyć przeciwko swoim rodakom. Do przystąpienia do Powstania Styczniowego raczej odpowiedzialność za kwiat młodzieży polskiej go wezwała, niż chęć walki z zaborcą. Przyszły święty wiedział bowiem czym będzie Powstanie i jaką cenę krwi i prześladowań zapłaci za nią naród polski. Pisał przecież „nie krwi, której do zbytku się przelało na niwach Polskich, tylko potu ona potrzebuje. Na nieszczęście kraju młodzież tego zrozumieć nie chce.” Jako oficer zdawał sobie przecież sprawę z potęgi Armii Carskiej i sposobu sprawowania władzy przez monarchę. Wiedział, że i jego rodzeństwo na wezwanie pójdzie do Powstania. Tak też się stało. Wszyscy bracia rzucili swoje zajęcie dla walki z zaborcą. W niedługim czasie po wystąpieniu z carskiej armii Jarosław objął stanowisko naczelnika Wydziału Wojny w Wydziale Wykonawczym Litwy. Po rozeznaniu sytuacji doszedł do przekonania, że skoro nie można odwołać powstania, nie należy go jednak rozszerzać, gdyż to pociągnie za sobą tylko daremne ofiary.
 
Kalinowski przełamał swoje opory wewnętrzne w sierpniu 1863 roku, w uroczystość Wniebowzięcia NMP po dziesięcioletniej przerwie przystąpił do spowiedzi. Po tym wydarzeniu przyszły święty podjął pracę nad swoim życiem religijnym (cotygodniowa spowiedź, codzienne uczestnictwo we Mszy św.) przy wsparciu swojego kierownika duchowego, ks. Felicjana Antoniewicza profesora seminarium duchownego. Trud ten spowodował ostateczną przemianę w jego duszy.
 
Zimą 1863/4 powstanie zbrojne na Litwie już się zakończyło, a z dawnego Wydziału Wykonawczego Litwy na wolności pozostał tylko Kalinowski. Przeczuwał, że zostanie aresztowany. Stało to się w wileńskim domu rodziców z 24 na 25 marca 1864 roku. „Pan Bóg w dobroci swej nie odjął ode mnie spokoju ducha” tak o aresztowaniu przez Carską Policję pisał Kalinowski w wieku 29 lat . To właśnie w więzieniu nastąpiło jego przebudzenie i zamiar wstąpienia do stanu kapłańskiego.
 
Sprawę Józefa Kalinowskiego rozstrzygał Sąd Wojskowy przy wileńskim Ordonans - Hauzie. Jarosław został uznany winnym pełnienia obowiązków kierownika sił zbrojnych na Litwie i kierowania partiami powstańczymi, za co zgodnie z wojskowym kodeksem karnym został zaliczony do pierwszej kategorii przestępców. Wyrok -Kara śmierci- tylko dzięki staraniom rodziny zamieniono na 10 lat katorgi na Sybirze, bo sam Józef o to nie zabiegał.
  
 
1 2 3  następna
Zobacz także
o. Marek Machudera OFMCap
Czasem zastanawiałem się jako uczeń w szkole, dlaczego niektórzy władcy jak Aleksander, Karol czy Piotr, teolog Albert czy papieże Leon i Grzegorz nosili przydomek "wielki"? Czego trzeba dokonać, jak żyć by otrzymać ten przydomek? Nie śniło mi się nawet, że życie samo da mi odpowiedź poprzez ponad 26 letni pontyfikat Jana Pawła II, którego mogłem być świadkiem...
 
o. Marek Machudera OFMCap
Nieprzeciętny do granic możliwości! We wszystko, co robił, angażował zawsze wszystko, czym był. Miał tak wielki autorytet w pierwotnym Kościele i tak wiele mądrych rzeczy wypowiedział o Chrystusie, że niektórzy złośliwcy mówią nawet, że to on wymyślił chrześcijaństwo. Dzieje Apostolskie poświęcają mu aż piętnaście rozdziałów z dwudziestu siedmiu, które zawierają. Jedyny Apostoł, który nie znał Mistrza, a ośmielał się pouczać Dwunastu. A jednocześnie u Piotra i pozostałych Apostołów szukał potwierdzenia swego wybrania i swej misji. Są tacy, którzy chcieliby widzieć w nim epileptyka i w ten sposób pomniejszyć wielkość jego dokonań. Łatwiej im uwierzyć w chorobę Pawła niż w Jezusa, którego spotkał. Mówią też, że był człowiekiem surowym, w przeciwieństwie do swego Mistrza. A przecież "Listy" i działanie Pawła są pełne niezwykłego miłosierdzia.
 
Ks. Kazimierz Juszko
Wspólnota chrześcijańska po męce i śmierci Chrystusa kontynuowała przez pewien czas „chodzenie do Świątyni" oraz sprawowanie Paschy z innymi Żydami, zaczęła jednak przeżywać to święto już nie jako wspomnienie Wyjścia i oczekiwanie przyjścia Mesjasza, ale raczej jako pamiątkę tego, co wydarzyło się w Jerozolimie podczas święta Paschy oraz jako oczekiwanie ponownego przyjścia Jezusa Chrystusa...
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー