logo
Piątek, 30 października 2020 r.
imieniny:
Augustyny, Przemysława, Marcela, Zenobii – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Fr. Justin
"Potępiony na wieki"
materiał własny
 


"Potępiony na wieki"

Niektórzy wyobrażają sobie piekło jako wielki, czarny loch podziemny, ciemny i pełen dymu. Tam doznaje się straszliwych mak i katowania przez diabły. Wszędzie pali się ogień. Inni natomiast sądzą, ze dusza błąka się gdzieś jak widmo i nigdy nie może zaznać spokoju. Czy to jest piekło?

Piekło to totalna katastrofa człowieka, zupełne rozminięcie się z ostatecznym celem życia i związana z tym całkowita rozpacz. Chrystus często wymienia dwie formy życia po śmierci: radość i spełnienie (niebo) oraz pustkę i beznadziejność (piekło). Człowieka nic jednak nie wtrąca w tę mroczną sytuację bez wyjścia - wejść w nią może jedynie sam. Dzieje się to tam, gdzie w krótkowzrocznym egoizmie sam zupełnie zamyka się w sobie, gdzie usiłuje na własny sposób i na własną rękę stać się "błogosławionym". Nie pragnąc niczego oprócz samego siebie, faktycznie pozostaje po wieczne czasy sam ze sobą - i to jest dla niego piekło. Piekło nie jest więc w zasadzie niczym innym jak tylko skutkiem odrzucenia Boga. Św. Ireneusz (jeden z ojców Kościoła) mówi: "Kto ucieka od światła, będzie mieszkał w ciemności". Widać tu wyraźnie, że to nie Bóg karze człowieka, lecz człowiek skazuje sam siebie, wydaje siebie na zatracenie (Flp 3, 19). Płonący w piekle "ogień" to właśnie ta trwoga przed tym zupełnym bezsensem, pustka, samotnością, rozpacza, obrzydzeniem, brakiem pełni.

Fr. Justin - "Rosary Hour"
http://www.rosaryhour.net/

 
Zobacz także
ks. Rafał Masarczyk SDS
"...średniowieczne porównanie Alana z Lille: Bóg jest jak kula, której środek jest wszędzie, a obwód nigdzie."
 
Tomasz Duszyc OFMCap
Gdy porównujemy się z bandytami, ludźmi molestującymi dzieci czy nawet sąsiadami, może wypadamy całkiem nieźle. Jednak w porównaniu z Jezusem Chrystusem, z Bożymi standardami, widzimy swoje braki. Somerset Maugham, angielski powieściopisarz i dramaturg, powiedział: „Gdybym zapisał każdą myśl, jaka się we mnie zrodziła, i każdy swój uczynek, ludzie nazwaliby mnie zdeprawowanym potworem”. 
 
Paweł Teperski OFMCap
No właśnie, ten nieszczęsny Adwent. Tyle jest z nim zamieszania. Gorączkowe zakupy i korzystanie z bajkowych promocji przedświątecznych, sprzątanie całego domu. W sumie to Adwent powinno się przedłużyć do sześciu tygodni, tyle jest wtedy roboty, że nie ma na nic czasu. Słyszeliśmy, że są Roraty w kościele, ale o zabójczej porze, bo o 6.30 rano, a te popołudniowe, co to wprowadzili dla śpiochów, to też nie w porę, bo dzieci mają po południu basen, angielski i lekcje pianina.
 
 
___________________
 
 reklama