logo
Czwartek, 26 listopada 2020 r.
imieniny:
Leona, Leonarda, Lesławy, Konrada, Delfiny, Jana – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Tomasz Borowski
Bezpieczna aktywność dziecka w sieci
materiał własny
 


Internet jest miejscem bez wątpienia bardzo potrzebnym i pożytecznym; może okazać się świetną pomocą naukową, miejscem kulturalnej wymiany poglądów i dyskusji oraz skupiania ludzi o podobnych zainteresowaniach. W popularnie nazywanej sieci można znaleźć mnóstwo wartościowej zawartości, począwszy od informacji na tematy naukowe, techniczne, związane ze sztuką aż po wiadomości z całego świata. Internet może też być przydatnym i rozwijającym miejscem dla najmłodszych, jednakże użytkowanie go przez nich powinno być pod ciągłą kontrolą rodziców – oprócz wspomnianej wartościowej treści, znajdują się rozmaite zagrożenia dla umysłu oraz duszy młodej, nieobytej ze światem i niezdolnej do samodzielnego selekcjonowania informacji, osoby.
 
Wspólnie przed komputerem
 
W internecie nasza nieuświadomiona pociecha może natrafić na niecenzuralne słownictwo, wulgarną treść obfitującą w przemoc, bądź pornografię – tak więc nasz nadzór będzie konieczny do tego, aby użytkowanie było bezpieczne i pożyteczne, a dziecko nie było narażone na kontakt z taką zawartością.
 
Najprostszą, i w gruncie rzeczy najłatwiejszą metodą kontrolowania tego, jakie serwisy odwiedza nasze dziecko i czym się zajmuje w internecie jest siedzenie wspólnie z nim przed komputerem, co może być połączone z pokazywaniem malcowi użytecznych i interesujących stron, specjalnie przygotowanych dla dzieci, zawierających ciekawe informacje tudzież przyjazną i pozbawioną przemocy rozrywkę, jak gry o tematyce edukacyjnej bądź logicznej. Pozwala to również stale "filtrować" treść, jaka jest przeglądana oraz może pomóc w rozwijaniu u dziecka umiejętności rozsądnej selekcji wartościowych stron i serwisów. Ważne jest także aby dziecko odwiedzało tylko i wyłącznie bezpieczne portale z grami, w tym Poki

Najmłodsi – bezpieczni w sieci
 
W dzisiejszych czasach nie zawsze mamy jednak wystarczająco dużo czasu, aby chronić dziecko osobiście przed szkodliwą treścią przez cały dzień, a nie zawsze istnieje możliwość umieszczenia komputera w takim miejscu, w którym moglibyśmy stale przyglądać się temu, co jest wyświetlane na ekranie. Co możemy zrobić, aby wciąż kontrolować aktywność naszej pociechy w internecie?
 
Na szczęście do naszej dyspozycji oddano bardzo szeroki wachlarz różnorakich programów samodzielnie blokujących nieodpowiednią dla najmłodszego internauty zawartość. Dzięki nim możemy być spokojni o to, że pod naszą nieobecność dziecko może natrafić na coś nie przeznaczonego dla niego. Ponadto, możemy sami go skonfigurować, jeśli zajdzie taka potrzeba – wszak to tylko oprogramowanie, które po prostu blokuje strony z posiadanej przez siebie listy szkodliwych stron, a takie powstają nieustannie lub z jakiegoś powodu zostały pominięte. Powinniśmy także zadbać, że komputer dziecka jest odpowiednio chroniony przez oprogramowanie antywirusowe oraz zaporę sieciową. Konieczne może okazać się zainstalowanie filtru antyspamowego, jeśli korzystamy z programu mailowego – w większości właśnie w tych "śmieciowych wiadomościach" mogą znajdować się wyjątkowo niebezpieczne materiały.
 
Prywatność (nie)chroniona
 
Należy pamiętać, że odpowiednie ochronne oprogramowanie to nie wszystko. Sami, jako rodzice, powinniśmy któregoś dnia poświęcić dłuższą chwilę na ustalenie z dzieckiem zasad korzystania z internetu - adekwatny do wieku naszej pociechy czas spędzany przed monitorem oraz jak powinno reagować na nieodpowiednią treść czy inne niebezpieczne sytuacje. Nie możemy także zapomnieć o pouczeniu o ograniczonym zaufaniu wobec osób, na jakie może się natknąć na czatach czy grach sieciowych, a wszelkie "sieciowe" znajomości powinny być szczególnie kontrolowane, a wszelkie podejrzane sytuacje muszą być natychmiast zgłaszane do odpowiednich organów. Warto także poprosić dziecko, aby konsultowało się z nami za każdym razem, kiedy chce opublikować jakiś materiał w internecie: zdjęcia bądź filmy; co więcej, sami powinniśmy pamiętać, aby nie publikować bezkrytycznie zdjęć naszej pociechy na swoim Facebooku czy innych portalach społecznościowych i w ten sposób narażać jej prywatność.
 
Cyberprzemoc – od ofiary do sprawcy
 
Ostatnio coraz bardziej jaskrawy staje się problem zjawiska cyberprzemocy, warto uczulić na nią także naszą pociechę, aby z ofiary nie stało się sprawcą: czasami nawet pozornie nic nieznaczące żarty czy działania w internecie mogą kogoś bardzo skrzywdzić i doprowadzić do tragedii. Powinniśmy, kiedy już dziecko osiągnie odpowiedni wiek, aby samodzielnie korzystać z sieci (w granicach rozsądku, oczywiście) nauczyć je szacunku dla innych internautów – wytłumaczyć, że po drugiej stronie siedzi inna żywa osoba, która posiada własne uczucia i wymaga zrozumienia. Cyberprzemoc była przez pewien czas kłopotem niemal wyłącznie szkół gimnazjalnych i średnich, ale teraz przeniknęła również na niższy szczebel edukacji – na pewno dobrym pomysłem będzie upewnienie się, że placówka, do której uczęszcza nasza pociecha wdrożyła odpowiedni system zapobiegania cybeprzemocy oraz reagowania na nią.
 
Nieuśpiona czujność 
 
W kwestii kontaktów dziecka z innymi ludźmi przez internet powinniśmy zachować pewien umiar i stopniowo zmniejszać nasz nadzór w tej kwestii, kiedy nasze dziecko staje się starsze z pewnością przypomni sobie nasze słowa i będzie ostrożne. Warto pokazać dziecku, że w wirtualnej rzeczywistości, tak samo jak w prawdziwym świecie nie wszyscy są dobrzy, a ci pozornie serdeczni mogą okazać się groźnymi przestępcami: nasze podejrzenia powinny wzbudzić prośby tych "przyjaciół" o przesłanie zdjęć czy spotkanie się. Należy, czasami nawet niewinnie, pytać o czym z reguły rozmawia z innymi dziecko i jaką aktywność w sieci wspólnie przejawiają.
 
Ostatnie badania wskazują, że jedynie co trzeci rodzic poświęca swoim pociechom wystarczająco czasu, aby porozmawiać na temat zagrożeń związanych z korzystaniem z internetu. Często pojawiają się komunikaty w mediach o sieciowej pedofilii, przemocy i innych, przerażających zjawiskach. Nie zaliczajmy się do niechlubnej większości, która wystawia na szwank umysły młodych osób tłumacząc to nawałem pracy i obowiązków, rozmawiajmy oraz pamiętajmy, że krzywda wyrządzona w świecie wirtualnym w większości przypadków nie ustąpi po wyłączeniu komputera.
 
Tomasz Borowski
Artykuł powstał przy współpracy z serwisem Poki.pl
 
fot. StartupStockPhotos Children
Pixabay (cc)
 
Zobacz także
abp Grzegorz Ryś
Dar Ducha Świętego przekłada się potem na konkretne owoce, ale nie redukujmy spotkania z Bogiem tylko do konkretnych żądań: „Daj mi to i to”. Duch Święty jest nam dany przeobficie i On sprawia, że zaczynamy zupełnie inaczej żyć. Mamy doświadczenie Jezusa, Duch Święty sprawia w nas radość i wreszcie żyjemy na całego. A to może być dość długi proces. Na przykład o Mojżeszu wiemy, że żył 120 lat: 40 lat na dworze faraona, potem 40 lat na wygnaniu i w przygotowaniu do misji, a w końcu 40 lat w prowadzeniu Izraela przez pustynię. Można by powiedzieć, że zaczął dość późno, ponieważ miał już wtedy 80 lat. Ale się nadawał! 
 
abp Grzegorz Ryś
Dla większości Polaków Szwajcaria kojarzy się, z bankami, zegarkami i błędnie pojmowaną czekoladą „Milka“. Błędnie ponieważ czekolada ta nie pochodzi ze Szwajcarii ale z niemieckiej Bawarii. Czyli krótko mówiąc" bogactwo i „rzeka złota“ płynąca z Zurychu bądź z Genewy...
 
Ks. Adam Sikora
Po raz kolejny przychodzi podjąć temat zapłodnienia in vitro, a powodem tego jest wejście w kolejną fazę publicznej debaty na ten temat. Stronami tej debaty są politycy, etycy, teologowie, a ostatnio także księża biskupi. Oczywiście nie zasługują na posłuchanie i przekonywanie ci, którzy uważają, że z jakichś tam - przez siebie określonych powodów - biskupi czy kapłani nie mają w tej sprawie prawa głosu...
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー