logo
Środa, 03 marca 2021 r.
imieniny:
Kingi, Kunegundy, Maryna, Tycjana – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Rafał Tichy
Przepis na odnalezienie Graala
Fronda
 


Nić Ariadny
 
Na początku XX w., na fali coraz większego zainteresowania licznych naukowców myślą i kulturą średniowiecza, do łask wraca również literatura arturiańska. Graal znów zaczyna budzić emocje. Jednak znaczna część antropologów i krytyków literackich zainteresowanych tą legendą postanawia poddać ją poważnej próbie wytrzymałości i zanalizować średniowieczne podania, korzystając z zupełnie nowych metod badawczych. Polegały one na tym — jak to złośliwie ujął C. S. Lewis — by tajemnicze partie starodawnych tekstów wyjaśniać, opierając się na czymś, co jest jeszcze bardziej tajemnicze i starodawne, zaniedbując przy tym dosłowną treść tekstu i to, co chciał przez nią zakomunikować nam autor. Jeżeli więc chrześcijańska legenda opowiada nam o chrześcijańskich rycerzach szukających chrześcijańskich relikwii w celu zdobycia chrześcijańskiej doskonałości, to w imię nowych metod badawczych, by rozwiązać zagadkę Graala, wcale nie należy sięgać do teologii czy symboliki chrześcijańskiej, lecz do pradawnych pogańskich mitów bądź zamierzchłych magicznych rytuałów. A konkretnie: do jednego pierwotnego rytuału, w którym wyraża się najgłębsza tajemnica życia, i który przeniknął do róż nych kultur i religii w postaci kultu wegetacji i płodności. Źródła chrześcijańskich opowieści o Graalu powinniśmy szukać więc w całym szeregu powiązanych ze sobą i przewijających się przez ludzką historię kultów życia, rytuałów związanych z cyklicznymi zmianami pór roku, mitów dotyczących śmierci i odradzania się, pogańskich wynurzeń na temat zmian zachodzących w naturze, np. jałowości i płodności gleby. Współcześni badacze średniowieczną legendę wiązali ze spuścizną literacką i religijną tradycji Ariów (odnajdując paralele w Rygwedach i Mahabharcie), kultem bogini Demeter, Dionizosa, Tammuza, Adonisa, Attisa, mitami na temat śmierci i odrodzenia Ozyrysa, greckimi misteriami, a w końcu przemyśleniami judaistycznej sekty esseńczyków.
 
Najbardziej znanym dziełem nowej szkoiy antropologicznej jest książka J. L. Weston Legenda o Graalu, Od starożytnego obrzędu do romansu średniowiecznego. Według pani Weston, osoba Króla Rybaka jest literackim odpowiednikiem boskiej lub półboskiej postaci władcy, boga i króla w jednej osobie, przybierającej w różnych religiach inne imię, zawsze jednak utożsamianej z Zasadą Życia. W wierzeniach tych urodzaj ziemi i pomyślność ludzi w ogóle wiązana jest ze zdrowiem króla. Jeżeli jest on w dobrej kondycji, ziemia, nad którą sprawuje władzę, staje się wówczas "krainą mlekiem i miodem płynącą". Jeśli jednak zapadnie na zdrowiu, zacznie być krainą nieurodzajną, a ludzi ją zamieszkujących spotykać będą same nieszczęścia. Wtedy należy podjąć jakieś nadzwyczajne środki i bądź uzdrowić króla, bądź zastąpić go jakimś innym, młodym i zdrowym. Legenda o Świętym Graalu, mimo chrześcijańskiej otoczki, tak naprawdę jest jednym z wielu opisów pogańskiego wierzenia: Król Rybak jest chory, zamieszkuje "Jałową Ziemię", rycerze zaś pragną zdobyć Graala tylko po to, by tajemniczego władcę uzdrowić lub zająć jego miejsce. Na tym jednak nie kończy się nowa, oparta na naukowych przesłankach, interpretacja średniowiecznej legendy. Pani Weston zauważa, że pogański mit związany jest z kultem płodności, choroba zaś dotykająca w tym micie władcę ma związek z jego plciowością, konkretnie zaś mówiąc — z zachowaniem bądź utratą męskości. Dotyczy to również czuwającego nad Graalem Króla Rybaka, którego święta włócznia rani jakoby właśnie w okolice genitaliów, co odbiera płodność jego krainie. Idąc tym tropem możemy też dowiedzieć się w końcu, czym jest Graal.
 
Oczywiście symbolem związanym z kultem płodności. Naprowadza nas na to nie tylko związek świętego naczynia z problemami płciowymi Króla, lecz również fakt, że obok kielicha zawsze pojawia się włócznia. Jedynym wytłumaczeniem łączenia tych dwóch przedmiotów w chrześcijańskiej legendzie jest to, że od niepamiętnych czasów właśnie razem występują one w kultach pogańskich jako symbole seksualne: włócznia uosabia męską silę zapładniającą, kielich zaś żeńską energią rozrodczą. "Płciowa" teoria Graala znalazła swój finał w koncepcji P. Redgrove'a i P. Shuttle'a, według której krew znajdująca się w świętym naczyniu reprezentuje krew menstruacyjną.
 
Celtyckie skojarzenia
 
Niektórzy z badaczy legendy Graala, przyjmujący założenie, że najpewniej ma ona związek z jakąś kulturą i religią niechrześcijańską, natrafili na jej trop nie w dalekich cywilizacjach Indii, lecz w o wiele bliższej samemu chrześcijaństwu kulturze zamieszkujących Europę Celtów. Według tej teorii, cały cykl arturiański jest oparty na celtyckich mitach, zaś jego bohacerowie to legendarne postacie celtyckich sag. I tak, król Artur to jakiś pradawny celtycki wódz, jego żona Ginewra to Gwennyfar, czyli "Biały duch", zaś czarodziej Merlin to jeden z wielu wspaniałych druidów. Graal natomiast zazwyczaj utożsamiany jest z licznie występującymi w legendach celtyckich magicznvmi kotłami i półmiskami: Kosmiczny Kocioł był podobno jednym z najważniejszych rekwizytów religii druidów; według Mabinogionu — zbioru walijskich opowieści — do tajemniczego kotła odrodzenia wrzucano zabitych wojowników, by mogli powstać z martwych już następnego dnia; z kolei Bran — celtycki bohater — posiadał magiczny półmisek, w którym ukazywało się jadło, którego zapragnął. Wszelkie magiczne kotły, garnki, puchary, miski i półmiski są kojarzone z Graalem, gdyż spełniają podobną do niego funkcję obdarowywania ludzi jakimś rodzajem cudownego pokarmu. Jest on więc również utożsamiany z rogiem obfitości, jak też — w sensie symbolicznym — z królewskim festynem, podczas którego wiecznie odnawiające się jadia i napoje przenoszą celtyckich bohaterów do cudownej krainy feerii.
 
Wśród "celtyckich" teorii na temat pochodzenia świętego naczynia chrześcijan, można również spotkać koncepcje bardzo zbliżoną do "płciowych" poglądów pani Weston. Często bowiem uważa się, że legenda Graala ma swoje korzenie w prastarym celtyckim kulcie płodności związanym z oddawaniem czci mitycznemu łonu boskiej pramatki. Podobno właśnie dzięki elementom celtyckiej wiary w żeńskie bóstwa ziemi, przechowanym w symbolu Graala, męska kultura chrześcijan wzbogacona została o niezbędny w każdej normalnej religii pierwiastek żeński. Rozwijając swoją koncepcję jeszcze dalej, miłośnicy Celtów są skłonni uważać, że pogańsko-matriarchalne legendy o Graalu znacznie wpłynęły w średniowieczu na rozwój kultu Matki Bożej- Święty przedmiot, jak dla pogan związany byt z płodnością Matki Ziemi, tak dla chrześcijan stał się symbolem "łona Dziewicy Maryi".
 
 
Zobacz także
Rafał Tichy
GRAAL to tajemnicze słowo. Tak tajemnicze, że większość osób, które je zna, wie jedynie tyle, że oznacza ono "coś", czego z pasją poszukiwali, między wyprawami krzyżowymi a turniejami, średniowieczni rycerze. Jedną z głównych przyczyn tej ignorancji jest to, że współcześni poszukiwacze Graala, którzy rekrutują się zazwyczaj spośród naukowców i pseudonaukowców, nie mogą między sobą ustalić, co byłoby tym "czymś", czego należałoby szukać i w końcu odnaleźć...
 
Rafał Tichy
Jest we "Władcy Pierścieni" taka scena, kiedy na odsiecz wojskom Rohanu, walczącym z siłami ciemności, przybywa Gandalf - "jeździec w bieli, lśniący w promieniach wschodzącego słońca". Scena ta zrobiła na mnie ogromne wrażenie - siedziałem w kinie wbity w fotel jak zaczarowany. Bo obraz ten, ożywiony wyobraźnią Petera Jacksona, wydał mi się dziwnie znajomy. Tak jakbym już kiedyś oglądał Białego Pielgrzyma, który uruchamia siły dobra, żeby pokonać zło zagrażające światu...
 
ks. Mieczysław Maliński
Wielu ludzi twierdzi, że po śmierci bliskiej osoby mają oni wrażenie, nie tylko we śnie, ale również na jawie, kontaktu, widzenia, dotknięcia zmarłego. Czy takim ludziom należy mówić, że jest to przywidzenie, zbieg okoliczności, czy też rzeczywiście istnieje taka możliwość?...
 
 
___________________
 
 reklama