logo
Piątek, 05 marca 2021 r.
imieniny:
Aurory, Euzebiusza, Hadriana, Fryderyka, Oliwii – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
bp Wacław J. Świerzawski
Światło Nocy Paschalnej
Przewodnik Katolicki
 


Styl życia zmartwychwstałych
 
Chrystus Zmartwychwstały poprzez swoje ukazywania się – chrystofanie, jak mówimy – wprowadza nas w styl życia ludzi zmartwychwstałych. Tego nie nauczymy się od razu. Każdego roku przez siedem tygodni Wielkanocy Chrystus ukazuje się swoim uczniom, by im – nam – otworzyć oczy na świat zmartwychwstania. Chrystofanie objawiają sens Jego śmierci na krzyżu i sens zstąpienia Boga-Człowieka – nie tylko z wnętrza Trójcy Przenajświętszej na ten świat przez przyjęcie człowieczeństwa, ale sens zstąpienia do grobu, który jest kresem mądrości ludzi (kto wie, co jest dalej, jeśli nie z wypowiedzi Jezusa Chrystusa?), a wreszcie – objawiają sens Jego zstąpienia do ludzkiego serca.
 
Dziś Chrystus Zmartwychwstały jest obecny w Eucharystii i kto zbliża się do Niego, musi przejść przez śmierć do życia: przez oczyszczenie z grzechów do świętości, bo wtedy w miejsce grzechu przychodzi On, aby w nas żyć i przez nas objawiać siebie światu, który tak bardzo często, jak sami widzimy, nie zna Go. I często nie chce Go znać, ale jeszcze częściej „nie wie, co czyni”.
 
Liturgia Wielkanocy formuje w nas obyczaje ludzi zmartwychwstałych, a dokonuje się to przez przyjmowanie Chrystusa w Komunii. W ten sposób już na tym świecie uczestniczymy w tajemnicy Jego życia, do którego dostęp umożliwia nam Chrystus przez sakramentalne znaki. Przypomniały nam to z całym realizmem obrzędy Wigilii Paschalnej: zapalony ogień stał się światłem dla naszej wiary i pokazał nam, że z wody i z Ducha Świętego, z krwi wylanej na Golgocie zrodziliśmy się przez chrzest do nowego życia. I to do żadnego innego, tylko do tego samego, jakim żyje Chrystus Zmartwychwstały!
 
W okresie wielkanocnym uczą się członkowie Kościoła, chrześcijanie, żyć duchem miłości swojego Mistrza i Pana, Jezusa Chrystusa. A obrzędy liturgiczne tego okresu pomagają tym, którzy w nich uczestniczą, wcielać w życie nowe przykazanie miłości Boga i ludzi. Kto by tylko był na Mszy i przyjmował Komunię, a nie wcielał przykazania miłości, ten jeszcze nie rozumie Chrystusa. Przyjmowanie Ciała zmartwychwstałego Pana ma moc przemieniać nas wewnętrznie, Eucharystia jest bowiem Paschą–przejściem: jest w niej nie tylko śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa, ale nasza – nas, uczestników – śmierć dla grzechu i wzrost w świętości Boga.
 
Misterium jedności
 
Odsłanianie misterium jedności Chrystusa i Kościoła jest najważniejszym zadaniem liturgicznego okresu Wielkanocy. Każdy, żyjąc w Kościele i wyznając, że jest Kościołem, ma przyjmować sposób życia Chrystusa, aby objawiać dokonany w nim przez Chrystusa cud usynowienia. Mówi nam Wielkanoc, że nie na próżno Bóg uniżył się w swoim Synu „aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej”: ta śmierć stała się przyczyną wywyższenia Chrystusa i wszystkich ludzi, i nas wśród tych wszystkich. Każdy człowiek w Chrystusie Zmartwychwstałym został wywyższony – to znaczy wezwany do życia życiem Boga samego i wyposażony w możliwość przyjęcia tego życia. Bóg opuścił miejsce swojej chwały, aby wrócić do niej z człowiekiem. Z ludźmi, z nami, ze mną.
 
I to jest skrót paschalnego misterium, które sobie przez siedem tygodni Wielkanocy utrwalamy. Oto teraz następuje dopełnienie ostateczne misji Chrystusa: po to Bóg przyszedł na ten świat i dał tak wielki okup cierpienia, aby objawić się ludziom jako Ojciec. Jezus objawia Ojca, a Ojciec, patrząc na nas z miłością, szuka w nas podobieństwa do swojego Jedynego Syna. Rozważamy każdego roku to misterium, aby nim żyć we wciąż nowych, zmieniających się epokach, które mają swoje problemy, mają swoje wielkie sprawy, swój rytm – ale ostatecznie najważniejsze jest tu, gdzie jest Chrystus.
 
bp Wacław J. Świerzawski
emerytowany biskup sandomierski
 
Zobacz także
Michał Gryczyński
To paradoks, że hańbiące narzędzie Męki Chrystusa stało się znakiem zbawienia ludzkości oraz zwycięstwa nad szatanem. Śmierć wywyższyła bowiem Syna Człowieczego i obecnie udziela On nam z krzyża swojej mocy. Dzięki temu krzyż wykonywany na osobie albo rzeczy staje się symbolem siły duchowej, której źródłem jest Odkupienie.
 
o. Michał Zioło OCSO
Wola Boża nie jest zagadką, wola Boża jest miłością. Słyszymy Jego głos — choć wielu takie wyrażenie może najzwyczajniej śmieszyć — gdy nie jesteśmy „poza Nim”, poza rzeczywistością daną nam właśnie w tej chwili, poza Jego przykazaniami — zamknięci na możliwe do spełnienia nawet małe dobro lub zadufani w swoją własną dobroć i sprawiedliwość, cyniczni i sprowadzający całą tajemnicę człowieka do żołądka i seksu, z całą powagą rozprawiający o genie „odpowiedzialnym za Boga” w nas. 
 
o. Karol Meisner OSB
Zauważyć trzeba najpierw, że w Ewangelii świętego Jana Maryja pojawia się tylko dwa razy: na początku działalności Pana Jezusa, właśnie w Kanie Galilejskiej, i na końcu, przy krzyżu. Mówi się, że postać Maryi w Ewangelii św. Jana spina jakby klamrą całą działalność Chrystusa. Jak zobaczymy, wszystko wskazuje na to, że takie ukazanie Maryi przez Ewangelistę jest celowe...
 
 
___________________
 
 reklama