logo
Piątek, 26 lutego 2021 r.
imieniny:
Bogumiła, Eweliny, Mirosława, Porfiriusza
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
o. Tomasz Abramowicz SP
Znaki na drodze do Emaus
eSPe
 


Chcesz naprawdę rozpoznać swoje powołanie i odkryć czego Bóg oczekuje od Ciebie? Realizuj najpierw to, czego Bóg oczekuje od wszystkich. Uważaj byś sobie nie zrobił „Boga prywatnego”; bożka, którego sam sobie odkryłeś, któremu Ty wyznaczasz spotkanie.

 
Szczęść Boże, Ojcze!

W nawiązaniu do naszej wcześniejszej rozmowy podczas Wiosennych Dni Skupienia chciałbym zadać jeszcze jedno pytanie. Zdaję sobie sprawę, że powołującym jest sam Jezus, który zaprasza do pójścia za sobą. Czytałem fragmenty z Ewangelii Św. Marka dotyczące powołania apostołów. Ich sytuacja jest do pozazdroszczenia. Sam Jezus im zaproponował „bycie z Nim”. Było im na pewno łatwiej - ja jestem ciągle w rozdarciu, jak by część mnie chciała iść za Nim, a część nie. 

Niby wszystko ok., ale… Ciągle obawy, brak pewności, zaufania. Czasami jak się modlę, to wręcz chce mi się płakać. Dlaczego nie mam pewności, że wspólnota zakonna, którą już poznałem i pokochałem, jest miejscem mojego naśladowania samego Jezusa? Czy mogę prosić Jezusa o wyraźne znaki? Czy mogę słuchać, tego, co mówią moi rodzice, znajomy ksiądz? Czy codzienne wydarzenia coś oznaczają? Konkretniej. Rodzice się sprzeciwiają, bo uważają, że sobie nie poradzę. Mój katecheta, ks. Paweł, powiedział mi ostatnio, że życie w kapłaństwie jest moją drogą a w kościele, a będąc z klasą na wycieczce w Warszawie, w jednym kościołów znalazłem waszą ulotkę o dniach skupienia. Czy to może coś oznaczać? Proszę o pomoc.

Kuba
 
Drogi Jakubie,
 
Pewnie znasz ewangeliczne opowiadanie o uczniach udających się do Emaus (Łk 24,13-35). Autentyczne powołanie jest tam, gdzie rozpozna się Jezusa. Ci dwaj uczniowie rozpoznają, że ich Towarzysz łamie chleb w sposób charakterystyczny dla Jezusa. Gdy widzą Go łamiącego chleb ich oczy się otwierają. Dopiero wtedy… Mamy nieustanną pokusę, by nasze życie stawało się łatwe. Pragniemy, by i nasza wiara stawała się bezproblemowa, pewna i nie przynosząca trudów. Chcemy żyć zgodnie z wolą samego Boga a ona sama by była dla jasna i oczywista. Niestety, tak nie jest. 
 
Pytasz o znaczenie znaków w procesie rozpoznawania powołania. Na wstępie warto zaznaczyć, że znaki Bożej woli są obecne w naszym życiu i są bardzo różnorodne. Bóg często działa poprzez ludzi, wydarzenia i przez natchnienia. Problemem na pewno jest nasza, ludzka, zdolność do ich odczytywania. Kiedy obserwujemy uczniów zdążających do Emaus może nas zadziwiać, że ci, którzy byli z Nim przez prawie trzy lata, nie mogą Go poznać po wyglądzie zewnętrznym i po głosie oraz ostatecznie zrozumieć tego, co do nich mówi. Ewangelista mówi, że oczy ich były „niejako na uwięzi”. 
 
Co może nas zaślepiać?
 
Pośpiech. Idący do Emaus szybkim krokiem opuszczają Jerozolimę. Tak się spieszą, że nie poznają wędrowca, który się do nich przyłączył w podróży. Pośpiech jest złym doradcą. Byle tylko nie myśleć, że mógłbym zostać księdzem. Za dużo o tym rozmyślam, jeszcze sobie wmówię. Krótsza modlitwa, brak czasu na słuchanie, ucieczka przed skupieniem, koncentracja na sobie samym. 
 
Strach. Dwóch uczniów ucieka z Jerozolimy. Boją się prześladowań, nie chcą podzielić losu swojego Mistrza. Jak najdalej od Jerozolimy. Nie na próżno się mówi, że strach ogłupia. Nie, nie, dziękuję. Przecież sobie nie poradzę, życie zakonne jest takie trudne, a rodzice, co oni powiedzą, a jak zrezygnuję… Brak Bożego optymizmu i przede wszystkim ufności w myśleniu i postrzeganiu swego życia. 
 
Zbytnia pewność. Apostołowie byli przekonani, że skoro Jezusa pojmano, katowano i ukrzyżowano a On umarł na krzyżu i został złożony w grobie, to nie jest możliwe, by szedł z nimi i wyjaśniał im pisma. Nie rozpoznali Go. Nie nadaję się, na pewno nie mnie Pan powołuje. Przecież ja kocham życie! Postawa zbytniej pewności zaślepia nas w poszukiwaniach woli Pana. 
 
Jakubie, odczytywanie znaków powołania jest procesem długotrwałym i nie raz można się zniecierpliwić. Pozwolę sobie podzielić się z Tobą swoim doświadczeniem w tej materii i przedstawić kilka uwag.
 
Przygotowanie do odczytywania znaków – naśladuj Jezusa
 
Chcesz naprawdę rozpoznać swoje powołanie i odkryć czego Bóg oczekuje od Ciebie? Realizuj najpierw to, czego Bóg oczekuje od wszystkich. Uważaj byś sobie nie zrobił „Boga prywatnego”; bożka, którego sam sobie odkryłeś, któremu Ty wyznaczasz spotkanie. W ten sposób nie odkryjesz powołania.
 
1 2  następna
Zobacz także
Łukasz Dulęba, Marcin Pera
Prawdziwy dialog musi opierać się na trzech filarach. Poza wspomnianą postawą otwartą są to także: poszanowanie partnera dialogu oraz zachowanie własnej tożsamości. Bardzo często brak dialogu jest wyrazem słabej tożsamości. Wierność własnej tożsamości jest tu nieodzowna, bez niej urzeczywistnienie dialogu będzie niemożliwe...

Rozmowa z abp. Henrykiem Muszyńskim.
 
Jacek Salij OP
Wiara katolicka z całą dosłownością wyznaje jedno i drugie: że Syn Boży jest prawdziwym Bogiem, równym przedwiecznemu Ojcu, oraz że On „dla nas ludzi i dla naszego zbawienia przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem”. Nowy Testament nie pozostawia wątpliwości co do tego, że Syn Boży, stając się człowiekiem, był do nas podobny we wszystkim za wyjątkiem grzechu.  
 
Bartek Rajewski
Bóg powołuje niektórych mężczyzn, aby zrezygnowali z życia małżeńskiego i szli za Chrystusem, wybierając życie w celibacie, troszcząc się o sprawy Pana i Jego Kościoła. W Kościele istnieje specjalny stan życia, do którego wchodzi się za pomocą specjalnego obrzędu konsekracyjnego, który udziela daru Ducha Świętego, pozwalającego wykonywać "świętą władzę"...
 
 
___________________
 
 reklama