Chanel Santini Katolik.pl - Trzymanie się za ręce podczas Ojcze nasz
logo
Niedziela, 29 marca 2020 r.
imieniny:
Marka, Wiktoryny, Zenona, Bertolda, Eustachego, Józefa – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Fr. Justin
Trzymanie się za ręce podczas Ojcze nasz
materiał własny
 


Trzymanie się za ręce podczas Ojcze nasz

Skąd bierze się zwyczaj trzymania się w. ręce podczas odmawiania Ojcze nasz w obrzędzie Eucharystii? Co on wyraża? W mojej parafii daje się w tym odczuć jakiś przymus. Osobiście robię to z musu.

Nie wiem, skąd pojawił się ten zwyczaj - może ktoś z czytelników nam to wyjaśni. Wiem natomiast, że ma on wyrażać jedność tych, którzy biorą udział we Mszy świętej. I stąd jest on godny pochwały. Jednakże są tu co najmniej dwie sprawy, które trzeba poruszyć. Pierwsza - trzymanie się za ręce nie jest obowiązkową, oficjalną częścią liturgii eucharystycznej. Druga - są ludzie, którzy pragną tego gestu, są i tacy - podobnie jak Pani - których ten gest rozprasza w modlitwie do Boga Ojca i wręcz irytuje.

Co z tego wynika? Wydaje mi się, że ci, którzy chcą trzymać się za ręce, powinni uszanować uczucia tych bliźnich, którzy nie pragną okazywać tego gestu i nie próbują narzucać go innym. Należałoby po prostu zrezygnować z tej praktyki w czasie Mszy świętej, w której uczestniczą jedni i drudzy. Rzecz ma się podobnie jak z muzyką liturgiczną. Jednemu odpowiada taki styl, drugiemu - inny, a trzeciemu żaden z nich. W wielu parafiach można zaspokoić wszystkie lub prawie wszystkie gusty, przynajmniej podczas Mszy świętej w niedzielę. Wcześniej należy jednak poznać to, czego ludzie oczekują w danej Mszy świętej.

Fr. Justin - "Rosary Hour"
http://www.rosaryhour.net/

 
Zobacz także
Fr. Justin
Zgodnie z tradycją rodzinną odmawiam rano, w południe i wieczorem modlitwę "Anioł Pański". W ten sposób pragnę uczcić wcielenie Syna Bożego i macierzyństwo Maryi, a także uprosić sobie Jej wstawiennictwo. Skąd się wzięła ta modlitwa i jak nazywa się ów "anioł Pański"?
 
ks. Michał Olszewski scj
Bardzo często słyszę skargi na Pana Boga, że oto już tak długi czas ktoś się modli i nic z tego nie wynika. I wtedy zadaję sobie pytanie: czy aby na pewno to sam Pan Bóg jest temu winien? Odpowiedź jednak brzmi tak samo jak ta, której Jezus udzielił apostołom przed dwoma tysiącami lat, kiedy byli oni przerażeni i zasmuceni z powodu nieskuteczności ich modlitwy, choć przecież zostali posłani, by uzdrawiać, uwalniać i głosić słowo Boże.
 
Tadeusz Basiura
Wielki Post? Ten okres wszystkim kojarzy się z męczeństwem i śmiercią na krzyżu Jezusa Chrystusa. Wobec tak tragicznego faktu, trudno o powody do radości. Ta ocena – mimo, że słuszna – ujmuje tylko ludzki punkt widzenia. Wielki Post to również, pod pewnymi warunkami czas radosny, a w zasadzie – czas uczenia się radości, której apogeum przypadnie w noc zmartwychwstania Chrystusa.
 
___________________
 
 reklama