logo
Wtorek, 02 marca 2021 r.
imieniny:
Halszki, Heleny, Karola, Pawła, Radosława – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Fr. Justin
Trzymanie się za ręce podczas Ojcze nasz
materiał własny
 


Trzymanie się za ręce podczas Ojcze nasz

Skąd bierze się zwyczaj trzymania się w. ręce podczas odmawiania Ojcze nasz w obrzędzie Eucharystii? Co on wyraża? W mojej parafii daje się w tym odczuć jakiś przymus. Osobiście robię to z musu.

Nie wiem, skąd pojawił się ten zwyczaj - może ktoś z czytelników nam to wyjaśni. Wiem natomiast, że ma on wyrażać jedność tych, którzy biorą udział we Mszy świętej. I stąd jest on godny pochwały. Jednakże są tu co najmniej dwie sprawy, które trzeba poruszyć. Pierwsza - trzymanie się za ręce nie jest obowiązkową, oficjalną częścią liturgii eucharystycznej. Druga - są ludzie, którzy pragną tego gestu, są i tacy - podobnie jak Pani - których ten gest rozprasza w modlitwie do Boga Ojca i wręcz irytuje.

Co z tego wynika? Wydaje mi się, że ci, którzy chcą trzymać się za ręce, powinni uszanować uczucia tych bliźnich, którzy nie pragną okazywać tego gestu i nie próbują narzucać go innym. Należałoby po prostu zrezygnować z tej praktyki w czasie Mszy świętej, w której uczestniczą jedni i drudzy. Rzecz ma się podobnie jak z muzyką liturgiczną. Jednemu odpowiada taki styl, drugiemu - inny, a trzeciemu żaden z nich. W wielu parafiach można zaspokoić wszystkie lub prawie wszystkie gusty, przynajmniej podczas Mszy świętej w niedzielę. Wcześniej należy jednak poznać to, czego ludzie oczekują w danej Mszy świętej.

Fr. Justin - "Rosary Hour"
http://www.rosaryhour.net/

 
Zobacz także
Fr. Justin
W pierwszych wiekach bierzmowania udzielano bezpośrednio po chrzcie. Tak też pozostało do dziś w Kościele Wschodnim. Dlaczego jest inaczej u nas?
 
Marcin Jakimowicz
To modlitwa olbrzymiej mocy – opowiadają egzorcyści. Dlaczego Bóg posługuje się kawałkiem sznurka i zbieraniną drewnianych kuleczek? I dlaczego reagują na nią nawet nienarodzone dzieci? Ma niezwykłą siłę rażenia – uśmiechają się ci, którzy nie wypuszczają go z dłoni. – Różaniec zachowuje całą swą moc i pozostaje narzędziem nie do pominięcia pośród środków duszpasterskich każdego głosiciela Ewangelii – pisał w liście „Rosarium Virginis Mariae” Jan Paweł II. 
 
Eliza Litak
W ostatni dzień oktawy Bożego Narodzenia Kościół ponownie rozważa tajemnicę Maryi. Ponownie, gdyż wcześniej wpatrywał się w nią w czasie Adwentu, wsłuchując się w fiat (niech się stanie) zwykłej-niezwykłej dziewczyny z Nazaretu, podziwiając jej odwagę i skromność, i wraz z Nią czekając na narodzenie Jej Dziecka.
 
 
___________________
 
 reklama