logo
Niedziela, 26 września 2021 r.
imieniny:
Kosmy, Damiana, Justyny, Łucji – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Alessandro Pronzato
Modlić się gdzie, jak, kiedy, dlaczego
Wydawnictwo Salwator
 


Modlić się gdzie, jak, kiedy, dlaczego...

 

Dlaczego trzeba się modlić

Od czasu do czasu ktoś mnie pyta: Dlaczego trzeba się modlić?
Chociaż napisałem pół tuzina książek na temat modlitwy, nie jestem pewien, czy umiem się modlić. Co więcej, piszę, gdyż muszę nauczyć się modlić. W każdym razie wyznaję, że nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. I wątpię nawet, czy odpowiedź istnieje.
Jezus zaleca: „Kiedy się modlicie, mówcie…” (Łk 11,2). Albo: „Ty zaś gdy chcesz się modlić…” (Mt 6,6). Ale nie podaje powodów. Wydaje się, że dla Niego modlitwa jest faktem oczywistym, funkcją fizjologiczną, jak oddech, zasadniczym wyrazem wiary, podstawowym wymogiem tego, kto kocha.
W Ewangelii i pismach Nowego Testamentu mówi się o tym „jak” się modlić, ale nie „dlaczego”.

Zresztą, co mógłbyś odpowiedzieć komuś, kto cię zapyta: Dlaczego kochasz?
Zakochany nie stawiałby nigdy takich pytań. A w wypadku gdyby został o to zapytany, poczułby się zmieszany i wręcz niezdolny do „usprawiedliwienia” swej miłości.
„Dlaczego” dwie osoby, które się kochają, muszą się spotykać, rozmawiać ze sobą, spoglądać na siebie, słuchać siebie?
Te pytania nie są trudne. Gorzej, są to pytania zbędne.
Poeta nie potrafi wytłumaczyć własnej poezji. Ale tylko on potrafi prawdziwie ją przeczytać, nawet jeśli posiada niemiły głos. Komentarze przygotowują ci, którzy nie posiadają daru poezji: jest to ich zemsta!
Gdy ktoś domaga się motywacji kochania, znaczy to, że boi się kochać. Albo wkraczasz w logikę miłości, w perspektywę życia i wtedy racje nie są potrzebne. Albo stoisz na marginesie i wówczas nawet najbardziej ambitne motywacje okazują się niewystarczające.

Ten, kto się nie modli, uważa modlitwę za coś zbędnego.
Kto się modli, uznaje za zbędne motywy modlenia się.
Jeśli ktoś, zanim zdecyduje się na modlitewną przygodę, domaga się wyjaśnienia wszelkich wątpliwości, rozwiązania wszystkich kwestii, rozpatrzenia i wygładzenia od razu wszystkich wątpliwości, stawienia czoła wszystkim problemom, gdy domaga się wyposażenia we właściwe formuły, odpowiednie dla każdego wypadku, w gwarancje dotyczące korzyści i rezultatów, nigdy nie wystartuje.
Spędzi może życie na czytaniu książek o modlitwie. Potrafi nawet mówić innym o modlitwie, ale pozostanie zasadniczo obcy dla tego świata.
Modlitwa jest doświadczeniem, które trzeba prowadzić osobiście. Chodzi o zdecydowanie się, o zrobienie kroku, próbowanie, ponowne poszukiwanie, wypróbowanie.
Módl się, a zobaczysz.
Módl się, a zrozumiesz. Co więcej: zrozumiesz, że nie ma absolutnie potrzeby, by rozumieć.

Módl się więcej, a wzrośnie w tobie potrzeba modlitwy. Na tym polu im więcej spożywasz, tym bardziej wzmaga się głód.
Zmuś się, gdy brakuje ci chęci, gdy czujesz się „pozbawiony motywacji”, a nie potrafisz już obyć się bez modlitwy.
Musisz przezwyciężyć wstręt, co więcej, módl się właśnie wtedy, a modlitwa cię zafascynuje. Rozmiłuj się, a powiesz: „Co za wspaniała sprawa!”. Zmierz się z modlitwą gdy jest trudna, gdy wydaje ci się niepotrzebna, gdy nie masz żadnego motywu, gdy czujesz się do niej niezdolny. „Potem” zdasz sobie sprawę, że było to konieczne, że warto było.
Motywy wyruszenia w drogę zostaną ci dostarczone „po” wyruszeniu.
„Powodzenie” (albo próba, która czasami więcej znaczy od sukcesu) jest jedynym przekonującym wytłumaczeniem.
Zacznij śpiewać. „Potem” odkryjesz, że trzeba było śpiewać.
Rozdział pod tytułem „dlaczego”, trzeba było umieścić nie na początku, ale na końcu książki o modlitwie (naturalnie książki przemyślanej).
Wówczas spokojnie będziesz mógł go pominąć.

 

Fragmenty książki Alessandro Pronzato "Modlić się gdzie jak kiedy dlaczego"
http://www.katolik.pl/index1.php?st=ksiazki&id=792
Do nabycia w sklepie internetowym Wydawnictwa Salwator:
www.salwator.com


Zobacz także
s. Maria, klaryska kapucynka
Przechodząc klasztornym korytarzem, widzę cichutko przemykające postacie - mniszki klauzurowe. Mijam jedną z nich - wita mnie ślicznym uśmiechem. Widzę jej oczy... przed chwileczką wyszła z kaplicy. W tych oczach można uchwycić obraz wnętrza tej istoty. Bez wątpienia jest szczęśliwa. Wiem dlaczego...
 
o. Piotr Jordan Śliwiński OFMCap.
Masz ci los! Nie tak dawno Mika Brzezinski, prezenterka jednego z dzienników ważnej stacji amerykańskiej telewizji odmówiła podania jako informacji dnia, że Paris Hilton wychodzi z więzienia. Zrobił się z tego prawdziwy news i szereg ważnych dzienników podało go w serwisie dnia...
 
Dariusz Kowalczyk SJ
Ktoś słusznie stwierdził, że chrześcijaństwo przez swoje cmentarze może sprawiać wrażenie religii, która uważa materię i ciało za coś niegodnego człowieka. Gdyby jakiś przybysz z daleka, zupełnie nieobeznany z nauczaniem Kościoła, chciał dojść do jakichś wniosków na podstawie nagrobkowych napisów, to zapewne w żadnej mierze nie mógłby odkryć, że chrześcijanie wierzą w zmartwychwstanie ciała. 
 
___________________
 
 reklama