logo
Piątek, 07 sierpnia 2020 r.
imieniny:

Doroty, Olechny, Kajetana, Sykstusa – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Marian Zawada OCD
Niewyczerpana historia ognistego proroka
Wydawnictwo Flos Carmeli
 


Wydawca: Flos Carmeli
Rok wydania: 2010
ISBN: 978-83-6172-728-6
Format: 140x205
Stron: 254
Rodzaj okładki: miękka 
 

Kup tą książkę

 

Ptaki nasycenia


Eliasz był karmiony przez kruki. Co ciekawe, dla Żydów kruk, podobnie jak orzeł, był ptakiem nieczystym i nie wolno ich było spożywać (Pwt 14,14). Legenda głosi, że kiedyś kruki były białe, ale po grzechu pierworodnym utraciły swój kolor, stały się niemal przerażająco czarne.

Kruka znamy z historii z arką. To Noe wypuścił pierwszego ptaka, właśnie kruka, który nie powrócił. Ten znakomity zwiadowca nie wrócił, ponieważ zajął się padliną, był chciwy łupu. Jest to - jak przedstawiają ojcowie Kościoła - symbol tych, którzy nie chcą powrócić i to w przeróżny sposób: czy to heretycy, czy fałszywi chrześcijanie, albo też ci, którzy nie chcą powrócić do domu, żyją na wygnaniu wewnętrznym, nie chcą zamieszkać, są z wyboru bezdomni.

O krukach jeszcze możemy powiedzieć wiele ciekawych rzeczy, znamy to przysłowie: kruk krukowi oka nie wykole. Pamiętamy z "Pasji" Mela Gibsona tę drastyczną scenę, kiedy jeden z łotrów bluźnił Chrystusowi, a kruk mu wykolił oko. Wiąże się to z przekleństwem, które znajdujemy w Księdze Przysłów, a wśród Żydów jest żywe do dziś: Oko, co ojca wyśmiewa i gardzi posłuchem dla matki, niech kruki nad rzeką wydziobią (Prz 30,17). Opisuje ono skutki nieuszanowania tego, z czego człowiek wyrasta. Ponieważ nie szanuję mojej tradycji rodzinnej, mojej przeszłości, mojej kultury - to oznacza wyśmiewanie ojca i gardzenie matką - nie mam prawa do dalszego widzenia rzeczy, korzystania i cieszenia się z nich. Gdy przypatrujemy się krukom, dostrzegamy, że są one znakomitymi zwiadowcami. Dobrze się orientują w przestrzeni, umieją wracać, ale tego nie czynią, jak w przypadku kruka Noego. I druga rzecz do przemyślenia - nasza zdolność do powrotu do Boga, do ludzi, zdolność do pojednania. Czasami tak długo nosimy pewne sytuacje w sercu, nawarstwia się zło, nasz gniew, żal, pretensje, uprzedzenia. Kruk jest tu symbolem odłożonego, odkładanego nawrócenia. Zresztą, jak mówią fachowcy, jego okrzyk "cras" znaczy po łacinie "jutro".

Ta zbieżność, to podobieństwo pokazuje nam, że ktoś, kto ma mentalność kruka, jednocześnie posiada swój czas w negatywnym znaczeniu: zaczniemy jutro. Mamy wielu wewnętrznych "przyjaciół", którzy przychodzą i uspokajają nas: rzeczywiście masz czas do jutra, nie spiesz się, nie przejmuj - krucza ironia jest najbardziej destrukcyjna. Wykorzystując metaforę przemiany bieli w czerń, możemy dostrzec w kruku symbol grzechu, grzeszności, tej najgłębszej, podstawowej ludzkiej kondycji, która jest ostatecznie ogarnięta nieprzyjaźnią wobec Boga. Okrycie czernią, trwanie w niegodziwości, demoniczny koloryt, ciemność, smutek, zwiastowanie nieszczęść - taka jest część prawdy w szerokiej gamie sposobów widzenia i rozumienia kruka.


Zobacz także
Paweł Szpyrka SJ
Tomasz More w pustelni, którą nakazał wznieść w swoim ogrodzie w Chelsea, oddawał się lekturze i modlitwie. W piątki pościł i często rozważał Mękę Pańską. Opatrzność sprawiła, że mógł jej doświadczyć bardzo osobiście. Dramat rozpoczął się właściwie 16 V 1532 r., kiedy złożył rezygnację z kanclerstwa. Król łaskawie ją przyjął, jednak już wtedy Tomasz zdawał sobie z tego sprawę, że człowiek niełatwo uwalnia się od własnych dobroczyńców. Pod wpływem nieprzychylnego otoczenia król coraz bardziej zaczął odczytywać jego odejście jako zuchwałą dezaprobatę dla jego reformatorskich działań.
 
ks. Dariusz Larus

Czy modlitwa celnika, nie jest modlitwą podobną do tej, którą zanosimy do Boga, kiedy modlimy się słowami Koronki: „Dla Jego bolesnej męki, miej miłosierdzie dla nas i całego świata”? Pozostaje jedynie do wyjaśnienia nasze wewnętrzne nastawienie? Czy rzeczywiście proszę Boga o Jego miłosierdzie dla siebie, bo faktycznie najbardziej ja Go potrzebuję, czy tylko, albo przede wszystkim zabiegam o Boże zmiłowanie dla innych, bo to oni, ci inni, a nie ja, są najbardziej zdeprawowani i najbardziej od Boga oddaleni?

 
ks. Michał Lubowicki

Kiedy wypowiadamy słowo „Anioł” przed oczyma naszej wyobraźni automatycznie niemal pojawia się uskrzydlona postać w aureoli, odziana w zwiewną szatę. Taki obraz Anioła wyryły w naszej pamięci niezliczone przedstawienia ikonograficzne, jakie mieliśmy okazję widzieć w ciągu całego naszego życia.

 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー